Flipczart to nie jest Twój przyjaciel
Wspomnienia spod tablicy
Zacznijmy dzisiaj od wspomnień. Myślę że każdy z was pamięta czas szkoły kiedy grzecznie siedzieliście w ławce. Niektórzy pewnie jeszcze w niebieskich poliestrowych mundurkach z białym dopinanym kołnierzykiem, niektórzy gimnazjalnych murach. Bez względu na rocznik, myślę że każdy z was pamięta momenty w których nauczyciel odwracał się do nas plecami i intensywnie zapisywał tablicę niezwykle istotnymi informacjami. Był tak skupiony nap pisaniu, że nie miał, czy nie miała zielonego pojęcia co się najlepszego dzieje w klasie. Chciałbym żebyś miała to w pamięci za każdym razem kiedy dzierżąc w dłoni kolorowy pisak odwracasz się tyłem do uczestników.
Flipczart to jedno z podstawowych narzędzi z jakich przychodzi nam korzystać. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i obecnych niemalże w każdej sali szkoleniowej przedmiotów. Wychodzi nierzadko poza ramy działalności szkoleniowej. Jest niezbędnym elementem każdego biznesowego spotkania. Bez względu na to czy przeprowadzamy burzę mózgów czy UXowe warsztaty. I choć sam w sobie wygląda zupełnie niewinnie, to początkującym trenerom gotów jest sprawić niejednego psikusa.
Czasem traktujemy flipczart trochę jak tytułowego przyjaciela. Mamy głębokie przekonanie, że sam się obroni i pozwoli nam na lżejsze podejście do przygotowania. A w rzeczywistości jest jedynie elementem naszej skrzynki narzędziowej, a nie idealnym rozwiązaniem które będzie pasować do każdej sytuacji. Nieodpowiednio używany może przynieść więcej szkody niż pożytku, skupiając uwagę uczestników nie na tym na czym powinni.
W tym artykule przeczytasz o tym:
• Do czego naprawdę powinien służyć flipczart.
• Jak go używać efektywnie, aby wspierał Twoje cele szkoleniowe.
• Jakie techniki rysunkowe i zasady pracy z flipem pomogą Ci podnieść jakość Twoich szkoleń.
Jeżeli pierwsze próby z flipem masz już za sobą i nie do końca czujesz się komfortowo, to ten artykuł jest specjalnie dla Ciebie.
Flipczart – do czego służy?
Flipczart to narzędzie, które wspiera cię w osiąganiu celów szkoleniowych. To dosłownie pole do popisu. Głównym zadaniem nie jest zastąpienie ciebie czy interakcji z grupą, ale ułatwienie uczestnikom zrozumienia, zapamiętania i wdrożenia treści które omawiasz.
Flipczart może odgrywać kilka ról w Twoim szkoleniu.
- Organizowanie myśli – dzięki flipczartowi wizualizujesz to co się dzieje podczas warsztatów. Na bieżąco tworzysz listy, schematy, wykresy, czy mapy myśli. Na flipczarcie możesz wizualnie zorganizować pewne treści. Ustawić je w hierarchii. Przypisać znaczenie poprzez kolor, czy wielkość tekstu.
- Praca grupowa – Flipczart idealnie sprawdza się podczas burzy mózgów wszelkiej maści, ale także podczas zapisywania wniosków kończących pracę grupową.
- Utrwalanie istotnych punktów – kluczowe informacje, podstawowe definicje, rozrysowane procesy, czy kardynalne dla zagadnienia zasady bardzo łatwo można wyeksponować na płachcie z flipczartowego bloku. Zawieszona kartka na ścianie będzie wspierać uczestników szkolenia w zapamiętywaniu informacji.
- Zwiększenie zaangażowania – dzięki temu narzędziu bardzo łatwo zachęcisz uczestników do wspólnego tworzenia treści. Czy to będą pomysły na rozwiązanie problemu, czy opracowanie teoretycznych elementów szkolenia.
- Kontrast i wyróżnienia – różne kolory czy symbole (np. gwiazdki, strzałki czy ramki) pozwalają skupić uwagę na kluczowych elementach co ułatwia zapamiętywanie.
- Dobry nastrój – poprzez dodanie śmiesznych, humorystycznych rysunków, czy oryginalnych schematów wspierasz proces transferu kompetencji.
- Kreowanie treści – po warsztatach możesz zrobić zdjęcia flipów, czy zeskanować i zapisać w pliku pdf, tak by udostępnić uczestnikom w ramach pamiątki czy dodatkowych materiałów szkoleniowych do przesunięcia i utrzymania niezbędnych informacji w pamięci długotrwałej.
Czy zawsze flipczart to dobry pomysł?
Nie zastępuj nim prezentacji – Statyczna dwuwymiarowa kartka, nawet tak duża jak z flipczarta nie nadaje się na rozbudowane slajdy, wciągające animacje, czy szczegółowo analizowane diagramy. Od tego masz aplikację Keynote czy office’owego Power Pointa. Tam przygotuj sobie dynamiczne slajdy.
Nie zapisuj wszystkiego – Flipczart jest uzupełnieniem, a nie głównym medium. Używaj symboli, staraj się skomplikowane hasła opisywać zwięźle. Angażuj do tego uczestników. Proś ich o pomysły na krótsze opisanie tego o czym mówią. Zbyt wiele tekstu uczyni flipczart nieczytelnym i bezużytecznym.
Nie korzystaj z flipczartu bez planu – To prowadzić może do sytuacji z punktu wyżej. Nieczytelne bazgroły nikomu nie pomogą.
Techniki pracy i rysowania na flipie
Nie od razu Kraków zbudowano, więc nawet jeżeli masz poczucie, że twoje dwie lewe ręce nie będą w stanie ogarnąć nowych umiejętności. Patrzysz sobie na flipy tworzone przez Gabrielę Borowczyk, czy Klaudię Tolman i mówisz sobie, gdzie mnie z moimi koślawymi kreskami do tych artystek. Ale nie ma co lamentować nie ma co załamywać swoich dwóch lewych rąk. Wszystko przed tobą. Nauczysz się tego dużo szybciej niż ci się wydaje. Wystarczy postępować według tych kilku prostych zasad.
- Prostota głupcze. – używaj prostej kreski i podstawowych figur geometrycznych. Kwadraty, koła, prostokąty, trójkąty i strzałki. To wystarczy na początek, tak naprawdę wystarczy do większości dzieł które stworzysz. Najprostszy przykład. Omawiasz pewien proces. Użyj prostokątów lub elips. Połącz pola strzałkami i schemat jest gotowy.
- Kolory – wykorzystuj różne kolory by wyróżnić poszczególne elementy. Wykorzystuj powszechne skojarzenia. Zielonego używaj do pozytywnych elementów. Kiedy omawiasz segment czego nie robić użyj koloru czerwonego. Niebieskie mogą być tytuły. Nie przesadzaj jednak z kolorami. Zwłaszcza na początku swojej flipczARTowej przygody. 3-4 barwy na jednym flipie to wystarczające zróżnicowanie. Większa paleta mogłaby spowodować chaos.
- Ikony i symbole – Wykorzystując prostą kreskę, narysuj żarówkę by zwizualizować pomysł, idee. Filiżanka gorącego napoju, to przerwa kawowa. Chmura to dyskusja. Ludzik z krawatem to sprzedawca, znak parkowania, to miejsce gdzie kolekcjonować będziemy pomysły na przyszłe szkolenia, a znak stopu to zachowania, których powinniśmy się pozbyć. To nie muszą być arcydzieła tworzone w perspektywie. Proste ruchy, kilka kresek i gotowe.
- Hierarchia – Do zapisania ważniejszych punktów użyj wyboldowanego fontu. Możesz to zrobić poprawiając trochę literę. Do zaznaczenia inicjałów możesz też wykorzystać grubszy marker. Przy tworzeniu list korzystaj z liczb, myślników czy gwiazdek.
Jak zostać artystą
To wszystko wygląda niezwykle łatwo kiedy o tym piszesz Kuba, możecie mi teraz zarzucić. No i pewnie będziesz miała czy miał trochę racji. Ale uspokoję Cię. Też kiedyś byłem na twoim miejscu. Nie potrafię rysować. Nie potrafię przełożyć na papier obrazów które pojawiają mi się w głowie. W podstawówce z opałów nierzadko ratował mnie mój utalentowany plastycznie tata, a od czasów liceum nie musiałem już niczego rysować, malować, szkicować czy rzeźbić. Oczywiście uwielbiam mazać bez celu. Pozwala mi się to skupić i jeżeli kiedyś trafię na twoje szkolenie, albo na spotkanie które będziesz prowadzić nie zdziw się jeżeli zobaczysz w moim notatniku gąszcz niezliczonych kresek łączących wszystkie części kartki. Taki to mam sposób na skupienie.
Podzielę się z tobą moim sposobem na zjawiskowe flipy.
Ćwiczenie czyni mistrzem
Przede wszystkim ćwicz. Kup sobie zeszyt do mazania i spędzaj tam trochę czasu. Testuj różne sposoby na rysowanie symboli ikon czy schematów. Przeznacz na to tyle czasu ile rzecz jasna możesz. Czasem będzie to 10 minut dziennie, czasem 20 minut na tydzień, ale staraj się uczyć intensywnie. Zwłaszcza na początku. Z czasem rozwiniesz swoje umiejętności i nie będą Ci już potrzebne żadne ćwiczenia.
Internet jest pełen utalentowanych rysowników, którzy chętnie dzielą się patentami na fajne symbole na flipach. Znajdziesz też sporo pozycji książkowych, zarówno krajowych jak i międzynarodowych. Sięgaj po nie. Wykorzystuj szablony. Ucz się z tutoriali. Bardzo szybko nabierzesz wprawy.
Nie czekaj z używaniem nowych artystycznych umiejętności na to aż osiągniesz jakiś wcześniej zakładany poziom. Nie ma egzaminu państwowego z flipowania, doodlowania czy rysowania więc zacznij to robić już na kolejnym szkoleniu. Rób zdjęcia swoich flipów. Załóż folder „Flipy” i zaglądaj tam często. Analizuj je w różnych aspektach. Czy jest to czytelne, czy jest to estetyczne, czy jest to zrozumiałe.
Wykorzystuj znane schematy wizualnego notowania. Na przykład do zapisywania pomysłów w trakcie burzy mózgów wykorzystuj mapę myśli. Kolejne idee wpisuj w miejsca promieniście rozchodzące się od środka kartki. Przy rozpisywaniu procesów stosuj liczby, strzałki, kolory i ikony.
Zawsze miej ze sobą jeden, a najlepiej dwa zestawy markerów w 4-5 różnych kolorach. Używaj linijki, albo szablonów do rysowania kształtów.
Zastosuj te zasady a szybko zauważysz postęp.
O czym musisz pamiętać przy pracy z flipem?
Flipczart, choć prosty w obsłudze, może stać się źródłem problemów, jeśli nie będziesz przestrzegać kilku kluczowych zasad. Zajmijmy się zatem spisaniem kilku porad. Co robić i czego nie robić. Wszytko po to by Twoje flipy były narzędziem wspierającym Twój przekaz.
- Twarzą do uczestników – korzystając z flipa nie odwracaj się plecami zbyt długo. A napewno nic w tym czasie nie mów. Jeżeli moderujesz dyskusję, na czas wpisywania wniosków na tablicy czy flipcharcie zamilknij.
- Planuj przestrzeń – Flipczart to prostokąt o wymiarach mniej więcej 70 cm na 100cm. Jak sama czy sam widzisz. Nie jest to zbyt dużo. Zaplanuj sobie jak umieścisz treść na kartce. Podziel przestrzeń na sekcje. Tytuł/nagłówek, body, stopka.
- Drukowane – używaj dużych drukowanych liter. Uczestnicy na końcu sali muszą widzieć no na flipie zostało napisane. Unikaj pisania pismem pisanym Jest ono strasznie nieczytelne, a sam flip zapisany w pędzie będzie wyglądał niechlujnie.
- Struktura – Korzystaj z podkreśleń, wyróżnij tytuł i kluczowe frazy. Używaj ramek i linii by oddzielać poszczególne sekcje.
- Samoprzylepne karteczki – idealne do dynamicznego tworzenia treści. Możesz je łatwo grupować przesuwać i modyfikować, co pozwala na większa ineraktywność podczas warsztatów. Łatwa kategoryzacja i hierarchizacja.
Najczęstsze błędy
Nawet najbardziej zmotywowanym do nauczenia się pięknego flipczartowania trenerom zdarzają się błędy i wpadki. Do najczęstszych należy nieczytelne pismo. Szybkie niechlujne notatki, trudne do odczytania i demotywujące nie będą wspierać nas w realizacji celów szkoleniowych. Kolejną rzeczą jest nadmiar treści. Nie zapisujcie całych zdań. To ma być podsumowanie rozdziału a nie cała jego treść. Ostatnim błędem, które często się spotyka to monochromatyczność. Całe kartki zapisane czarnym markerem. Monotonia nuda i smutek. Często wynika to z tego, że zarządzający salami szkoleniowymi nie wyposażają sal w odpowiednie akcesoria. Warto mieć kolorowy zestaw ze sobą.
Jest kilka kwestii na które jeszcze na tym etapie warto pamiętać . Po pierwsze przygotuj się wcześniej. Narysuj ramki, powpisuj tytuły, przygotuj kartkę z agendą. Wykorzystuj samoprzylepne karteczki. Zachęcaj uczestników by podchodzili do flipczasrtta i sami coś zapisali. Dbaj też o porządek. Po zakończeniu sekcji zdejmij kartę powieś ją w widocznym miejscu.
A co zrobić w szkoleniu online?
W czasach, gdy coraz więcej szkoleń odbywa się w trybie online, flipczart w swojej tradycyjnej formie może wydawać się mniej przydatny. Jednak technologia pozwala przenieść jego funkcjonalność do świata wirtualnego, a interaktywne tablice czy tablety takie jak iPad stają się świetnymi narzędziami zastępującymi tradycyjny flipczart.
Jak przenieść flipczart do onlinenów
- Przede wszystkim korzystaj z cyfrowych tablic interaktywnych Freeform, Miro, MURAL czy Jamboard Google. Możesz udostępnić plik do wspólnej pracy, a uczestnicy w czasie rzeczywistym mogą dodawać swoje pomysły, rysunki i uwagi.
- Jeżeli w swoim cyfrowym trenerskim ekosystemie masz iPada możesz go wykorzystać jako cyfrowy flipczart. iPad i Apple Pencil rewelacyjnie współpracują i nie potrzebujesz żadnego dodatkowego oprogramowania. Wystarczą systemowe Notatki, ale jeżeli korzystasz z innych programów takich jak GoodNotes, czy Notability też rewelacyjnie spełnią swoje zadanie. iPad podłączony do ZOOMa czy Webexa bezpośrednio pozwala na udostępnienie ekranu i prezentowanie notatek.
- Do tego samego możesz użyć programów do prezentacji. Takich jak KEynote czy Power Point.
Co zatem robić i czego nie robić,
kiedy zdecydujemy się na cyfrową wersję flipchartu.
- Podobnie jak w przypadku tradycyjnych form zachowaj proste, unikaj zbyt dużej liczby elementów czy kolorów.
- Angażuj uczestników. Wybieraj takie opcje, w których będzie można udostępnić tablicę do edycji i wspólnie tworzyć treści.
- Przygotuj wcześniej szablony. Czy to będą puste strony w Notatkach, czy „samoprzylepne” karteczki w Freeform lub w Miro. Trzymaj wzorce w odrębnym katalogu i sięgaj do nich za każdym razem kiedy będzie taka potrzeba.
Cyfrowe flipczarty mają wiele zalet. Przede wszystkim warto pamiętać, że możesz je wykorzystać nie tylko w szkoleniu online, ale również w szkoleniach tradycyjnych przeprowadzanych na sali. To niezwykle mobilne rozwiązanie. Nie musisz zabierać ze sobą stojaka, zapasu kartek, dodatkowych mazaków. Wystarczy laptop czy tablet np. iPad z systemowym zestawem aplikacji i Apple Pencilem. Narzędzia cyfrowe umożliwiają uczestnikom aktywne włączanie się w proces szkoleniowy, co zwiększa ich zaangażowanie. I na sam koniec, niezwykle ważną zaletą jest łatwy dostęp do wyników pracy. Mówię o tym na koniec, nie dlatego, że jest to najmniej czy najbardziej ważne, ale dlatego, że jest to super łącznik do kolejnej sekcji.
Jak przesłać uczestnikom efekty ich pracy?
Efekty pracy uczestników, zapisane na flipczarcie, często mają ogromną wartość edukacyjną, ale nie tylko. Również sentymentalną. Utrwalenie ich i przekazanie grupie to nie tylko sposób na wzmocnienie przekazu, ale także dodatkowy bonus, który docenią uczestnicy.
- Na początek najprostsze rozwiązanie czyli zdjęcie, albo skan. Jak to zrobić dobrze? Upewnij się, że zdjęcia są robione wyraźnie, z dobrym oświetleniem i pod odpowiednim kątem. Tak by wszystko było wyraźne i czytelne. Możesz też skorzystać ze skanera czy to systemowego tak jak w Plikach czy Notatkach na iPhonie, czy iPadzie, albo skorzystać z aplikacji takich jak Adobe Scan czy Scanner Pro.
- Możesz też poświęcając temu trochę więcej pracy przepisać flipczarty i wykorzystując aplikacje pakietu MS Office, Apple iWork czy Google stworzyć plik w formacie pdf.
- Jeżeli podczas szkolenia korzystasz z iPada, możesz również treści stworzone za jego pomocą zapisać w Bibliotece Zdjęć, albo wyeksportować do potrzebnego formatu.
- Na koniec przygotuj krótki dokument, w edytorze tekstu, czy w programie do prezentacji, dodaj zdjęcia i inne multimedia.
- Zadbaj o czytelność. SPrawdź przed wysłaniem i dostosuj format do oczekiwań uczestników. PDF, ePub, formaty MSOffice czy inne.
- Dodaj wartość. Nie umieszczaj wyłącznie treści z flipczarta. Umieść je w szerszym kontekście i dołącz krótkie objaśnienia czy dodatkowe materiały uzupełniające.
- Umieść w chmurze, udostępnij link do pobrania i wyślij uczestnikom. Możesz także przekazać plik osobie odpowiedzialnej za platformę elearningową w biurze twojego klienta, jeżeli organizacja korzysta z takiego rozwiązania.
Warto uwzględnić dodatkowe materiały w swojej ofercie. Uczestnicy poczują się docenieni, a Ty zbudujesz swój profesjonalny wizerunek. Dbanie o takie szczegóły podkreśla Twoje zaangażowanie i dbałość o uczestników. No i na koniec. Bo to najważniejsze jest. Zostawiając uczestników z taką pamiątką wspierasz transfer kompetencji. Dzięki materiałom cyfrowym uczestnicy będą mogli wrócić do tematów ze szkolenia, lepiej zapamiętają omawiane treści i wdrożą je z dużo większym prawdopodobieństwem.
Podsumowanie
Podsumowując, praca z flipczartem to nie tylko narzędzie wspierające proces szkoleniowy, ale także okazja do stworzenia wartościowych materiałów dla grupy. Pamiętaj, że dobrze wykorzystany flipczart może być kluczowym elementem budującym Twoją skuteczność jako trenera! To potężne narzędzie w twoich rękach. Może wzmacniać przekaz, ułatwiać zapamiętywanie i angażować uczestników, ale wymaga odpowiedniego podejścia. Nie jest to „magiczny przyjaciel”, który samodzielnie rozwiąże problemy związane z przekazem wiedzy. To raczej partner, który działa efektywnie tylko wtedy, gdy jest używany świadomie i z planem.
A ty jak korzystasz z flipczarta? Rysujesz? Podkreślasz? Kolorujesz? Podziel się swoimi najlepszymi flipchartami na mojej stronie na Facebooku. A jeżeli jesteś zainteresowany utrwaleniem wiedzy z tego posta ściągnij moją checklistę “10 zasad efektywnej pracy z flipczartem”.
